15 lipca, pojechaliśmy na spacer do naszych ukochanych Łazienek Królewskich. Wokół Łazienek krąży w naszym Domu „opowieść”, że niezwykle ciężko jest do nich dojechać. Nasz spacer ze względu na warunki atmosferyczne, przekładaliśmy w tym roku już trzykrotnie. Ale w końcu udało się! :) Zaraz przy wejściu, zatrzymał się meleks i miły Pan wręczył wszystkim pawie pióra. Mieszkanki dumnie paradowały z piórami i łaskotały się nimi wzajemnie, a i Opiekunom wycieczki łaskotki przypadły w udziale. Wprawdzie Pałac na Wodzie i Teatr były w remoncie, ale jest tyle innych uroczych zakamarków godnych zobaczenia, że nikt nie narzekał. Pogoda była fantastyczna. Spacer wśród zieleni, przechadzających się pawi i kicających wiewiórek, dostarczył wszystkim wiele radości i wytchnienia od miejskiej codzienności. Poszliśmy też do Ogrodu Chińskiego, zaprojektowanego w oparciu o historyczne wzorce obecne w rezydencji Księcia Gonga w Pekinie, oraz w nawiązaniu do mody na „chinoiserie”, którą zapoczątkował Stanisław August. Odpoczęliśmy w Chińskiej Altanie symbolizującej kobiecość. Dlatego jedyny mężczyzna obecny na spacerze nie wszedł do niej, a potem przeszliśmy mostem symbolizującym Drogę Mleczną. Na koniec każdy pogłaskał lwy, które są symbolem dostatku i bogactwa. Bogaci w piękne wrażenia ze spaceru, wróciliśmy do Domu. Kolejny spacer w Łazienkach jesienią.
E.B.





